Jesteś tutaj: Aktualności / Pierwsza recenzja gry "Turysta w Rzymie"

Pierwsza recenzja gry "Turysta w Rzymie"

Młody Giercownik pisze o nas:

Odbierając produkt wiedzieliśmy już, że wewnątrz opakowania będzie dużo komponentów – waga niemała, a samo pudełko także wysokiej jakości – gruby karton, lakierowany, ładnie zdobiony. Wewnątrz ogrom kart oraz drewnianych znaczników ruchu, a także duża, pięknie wyglądająca plansza będąca mapą Rzymu. Najważniejsze obiekty stolicy Italii ukazano w formie artystycznych szkiców i wygląda to genialnie. Wszystkie karty są lakierowane i błyszczące, ale nie lepią się do siebie. Wzornictwo kart również stoi na wysokim poziomie, a jest jeszcze warstwa edukacyjna – każdy obiekt został opisany na odwrocie. Umiejscowienie stanowisk na planszy zgodne jest z rzeczywistością, co cieszy. To jakby otrzymać przewodnik w postaci gry planszowej i kart, super pomysł!

Celem gry jest zdobycie największej liczby punktów za mądrą trasę zwiedzania i za licznie odwiedzone zabytki. Gramy, aż skończą się znaczniki któremuś z graczy, wtedy każdy wykonuje ostatnie ruchy i sprawdzamy noty.

Mechanika bardzo podobna do „Wsiąść do pociągu”. Uważamy, że to jedna z najlepszych gier familijnych i wydawca dobrze robi naśladując takiego giganta – kultowy już produkt. Najpierw losujemy miejsca startowe. Następnie gromadzimy karty czasu i bilety środków transportu, a na koniec budujemy trasę.

W swojej turze możemy pobrać dwa bilety, dwie karty czasu lub pojedynczo z każdego z tych stosów, ewentualnie zająć odcinek. Aby móc postawić swoje znaczniki, musimy mieć bilet i wystarczający limit czasu do wydania. Jeśli zwiedzamy pieszo to bilet nam niepotrzebny, ale za to wiele okrągłych kart z minutami.

Każdą trasę może zająć tylko jeden gracz, ale czasem biegnie ich kilka, równolegle obok siebie. W danej turze obstawiamy tylko jedną drogę, ważne także, że musi się ona łączyć z naszym szlakiem – tworzyć jedną ścieżkę, ciąg komunikacyjny. Za każdy odcinek otrzymujemy punkty w trakcie gry. Za okrągłe pole są to dwa punkty, a za pole z gwiazdką (słoneczkiem) aż 6 punktów.

Kiedy dojdziemy do lokacji na mapie, otrzymujemy również kartę obiektu – te wartości podliczamy na koniec zabawy, a będąc kolejny raz w tych miejscach, nie kopiujemy już kart – punkty inkasujemy tylko raz!

Należy pamiętać, że celem wszystkich pielgrzymek do Rzymu jest państwo Watykan i jeśli jakimś cudem ominiemy Bazylikę Św. Piotra to otrzymujemy przy podliczaniu wyników 30 ujemnych punktów. Wśród biletów środków transportu czasem trafimy na utrudnienia – karty robót drogowych, wtedy tracimy następną kolejkę lub dwie, jeśli mieliśmy niefart w dociąganiu.

Instrukcja jest logicznie i przejrzyście napisana, wyjaśnia reguły w sposób prosty i rozumny.

„Turysta w Rzymie” to produkt, który powinien odnieść sukces, ze względu na jakość wydania, prostotę i logikę zasad, interesującą tematykę oraz edukację związaną z odkrywaniem cudów starożytnego świata, a podróże kochamy przecież wszyscy! Warto wspierać, życzymy powodzenia! Niżej można obejrzeć video z przebiegiem gry, klikając w poniższy link można przeczytać całą recenzje: Recenzja gry planszowej Turysta w Rzymie